
NOWA KSIĄŻKA - Cyklady przez okno Apollina
W sklepach pojawiła się bardzo ciekawa nowa książka Zbigniewa Klimczaka "Cyklady przez okno Apollina". Jest to doskonały przewodnik dla wszystkich tych, którzy płyną na rejs po tych pięknych wyspach. Kolorowe mapy, szczegółowe opisy miejsc, które warto zobaczyć, są nieocenione przy penetracji tych cudowych wysp. Cyklady, Wyspy Wiatrów jak je nazywają miejscowi. Jakie one są?
„Na lazurowych lub turkusowych wodach morza Egejskiego bogowie rozsypali kupę kamieni. Ludzie pobudowali domy a potem pomalowali ściany oślepiającą bielą a dachy na niebiesko”. Tak właśnie wyglądają. Są perłą Grecji i ściągają swoim urokiem i atrakcjami tysiące żeglarzy i turystów. Nazwa Cyklady wywodzi się z czasów, gdy centrum religijnym była wyspa Delos, położona w pobliżu wyspy Mykonos. Słowo Cyklady oznacza „te wokół” i ma oznaczać swoisty krąg wysp położonych wokół Delos.
Dla zachęty fragment książki – Naxos:
NAXOS
I znowu w drogę, przed nami największa wyspa i miasto o tej samej nazwie – Naxos. W odróżnieniu od innych, Naxos jest dość zielone dzięki winnicom, gajom oliwnym, figowym i cytrusowym. Jest to miłe urozmaicenie dla oczu zmęczonych oglądaniem dotychczas „kupy kamieni”, jak niektórzy zwą Cyklady. Naxos temu przeczy, jest naprawdę zielone i górzyste.
Wyspa przez 3 wieki ( XIII-XVI) była pod panowaniem Wenecjan i chyba dlatego różni się też samą architekturą.
Tuż przy Naxos jest malutka wysepka Palatia, obecnie połączona z lądem groblą, a na niej widoczne olbrzymie wrota do świątyni Apollina, nazywane „Oknem na Naxos”. Miała być wybudowana z rozkazu Lygdamisa w VI w. p.n.e. stoi tylko to a reszta fragmentów leży sobie na ziemi. Jedną z turystycznych atrakcji jest oglądanie zachodu słońca przez „Okno Apollina”, ale jak nie możemy poczekać do wieczora to i tak koniecznie ruiny zwiedźmy. Warto zwiedzić też klasztor Urszulanek, katedrę rzymsko-katolicką i Muzeum Archeologiczne. Zgromadzone są w nim znaleziska z wielu wysp, w tym figurki cykladzkie. Zamek Kastro był siedzibą władców Cyklad za czasów panowania Wenecjan.
Nie zalecałbym wchodzenia do Naxos nocą. Mapka podejścia pokazuje to niebezpieczeństwo, patrzcie i zapiszcie w ściądze. W 2000 r. zatonął, po wejściu na skały, statek. Współrzędne wraku 37.06’N 25.21’E. znak odosobnionego niebezpieczeństwa). Na północ od znaku, pod wodą na głębokości 3 m, znajduje się inny wrak. Trzymajmy się na wszelki wypadek izobaty 10 m. Miasto i port leży w zatoce Naxou. Wypatrujmy portu na kierunku NE ( waypoint w pobliżu głowicy falochronu 37.06’.36N 25.21’.99E). Latarnia na głowicy falochronu Fl.R.4s.7m.7M. To miejsce dla statków. Port jachtowy znajduje się na kierunku E a wejście oznakowane latarniami odpowiednio F.G.3M i F.R.3M. Mapka portu pokazuje możliwości cumowania. W części najgłębiej położonej możemy stawać na longside, ale też na kotwicy z dziobu i rufą do kei. Raczej kłopotliwe. Do środkowych pirsów cumujemy między boją a nabrzeżem. Meltemi „odwiedza” Naxos, ale jest bardziej uciążliwe na zewnątrz niż w samym porcie jachtowym, ponieważ wieje tu na ogół z N a przed portem jachtowym jest port rybacki, miejsca dla statków, wspomniana wysepka i falochron.Prąd i woda na kei, paliwo z cysterny.Przed mariną sklepy i bary. Można wypożyczyć wszystko, od roweru po samochód, w celu zwiedzenia wyspy. Możemy też skorzystać z autobusu w tym samym celu. Pełni wrażeń ruszamy w kolejny etap.
KSIĄŻKA JUŻ W SPRZEDAŻY !
