Żeglarstwo jest wielopokoleniowe - żeglują i młodzi i starsi, żeglują całe rodziny - a rodzice zabierają na pokład coraz mniejsze dzieci. Jak się okazuje - dzieci na jachcie radzą sobie bardzo dobrze - trzeba jednak pamiętać o kilku zasadach, dzięki którym właśnie Ci najmłodsi będą bezpieczni. Oto kilka naszych spostrzeżeń.
Transport - jazda samochodem lub autokarem kilkanaście godzin w upale dla dorosłych jest uciążliwa, a dla bardzo małych dzieci staje się udręką - dlatego rozważmy tym razem poważnie samolot - ceny biletów dla dorosłych są już bardzo przystępne, a za dzieci do lat 2 zapłacimy w wielu liniach tylko 10% ceny standardowego biletu. Dzieci od 2 lat do 16 często mogą liczyć na zniżkę. Dla dzieci do 2 lat możemy zabrać do samolotu wózek lub fotelik.
Miejsce na jachcie - liczba osób przebywających na pokładzie jachtu nigdy nie powinna być wyższa niż maksymalna dozwolona, przy czym dzieci liczone są jak normalni członkowie załogi. Dla dzieci najwygodniejsze miejsce jest w kabinach, a zdecydowanie nie powinny spać w mesie, ponieważ koje w mesie nie mają zabezpieczenia przed wypadnięciem.
Zabezpieczenia na jachcie - obowiązkowym zabezpieczeniem na jachcie jest siatka (ang. children net), którą rozciąga się wzdłuż sztormrelingów. Armatorzy udostępniają takie siatki bezpłatnie lub za dopłatą. Pamiętajmy jednak, aby o nią się upomnieć - najlepiej zgłosić ten fakt już nam w momencie rezerwacji jachtu, a następnie egzekwować jej otrzymanie u armatora. Dodatkowym zabezpieczeniem są kamizelki ratunkowe w mniejszych rozmiarach (również dostępne u armatorów). Kolejnym ciekawym zabezpieczeniem jest pajączek zakładany na ramiona dziecka, z tyłu z rozciągającą się liną o długości od 1 metra. Dorosły trzyma na końcu za fragment liny i ubezpiecza chodzące po pokładzie dziecko. Pamiętajmy też o wycieraniu wilgoci (rosy, deszczu) z pokładu tak, aby nie był on śliski. Ważnym elementem jest obejrzenie want, czy nie są one "poranione" i nie wystają z nich fragmenty metalowych włókien.
Wózki na jachcie - na jachcie bez problemu można umieścić wózek składany, jest on przydatny, a dobrze zamocowany nie nastręcza problemow podczas pływania. W portach są nieocenione.
Trasa rejsu - zdecydowanie nieambitna, bardzo swobodna i zakładająca większość postojów w portach. Przeloty z jednego portu do drugiego nie powinny być dłuższe niż 3 godziny. Porty wybierajmy raczej takie z dobrymi sanitariatami i starajmy się stawać w miejscach oddalonych od organizowanych rejsów czy większych grup - chodzi przede wszystkim o to, aby wieczorem wokół jachtu panowała względna cisza. Przy mocniejszym wietrze lub manewrach portowych chowajmy dzieci do środka. Postoje na kotwicach powinn być raczej przerwą w dziennej żegludze niż miejscem na nocleg ze względu na konieczność użycia pontonu przy zejściu na brzeg.
Wyżywienie - w zależności od wieku, ale należy wybierać takie, które są już praktycznie gotowe i nie wymagają wielkiej gimnastyki kulinarnej. Warto również pamiętać, że w krajach śródziemnomorskich o owoce typu arbuzy, pomarańcze czy winogrona nie jest trudno, a to w końcu duży przysmak dla dzieci.
Akweny - gdzie pływać. Akwen powinno wybierać się ze względu na siły średnich wiatrów w danym miejscu. Wiatry powinny być raczej łagodne, a nie wymagające intensywnej pracy na pokładzie i przechyłów. Drugim ważnym aspektem są odległości między portami - oddalone w dużej odległości wyspy mogą być źle znoszone przez dzieci. I w końcu trzecim ważnym aspektem jest stan samych portów i sanitariatów - stąd zdecydowanie bardziej preferowane będą Chorwacja czy Włochy, niż np. Grecja.
Życzymy udanych rodzinnych rejsów!
Zobacz nasz
Bezpłatny Magazyn Żeglarski